ROD SKOWRONEK

Rodzinny ogród w Kajetanach

Wiersze Sabiny Łupczyńskiej: „Działka” i „Świerk”

Szanowni Państwo!

Nasza utalentowana działkowiczka Pani Sabina Łupczyńska podczas Dnia Działkowca przeczytała napisany przez siebie wiersz pt. „Działka”, który zamieszczamy poniżej.
W wierszu piękne i wzruszająco opisuje początki ogrodu, mówi o miłości do ziemi, zawiązanych przyjaźniach oraz, jak ważna jest działka dla starszego pokolenia.

Pani Sabina pisze wiersze o życiu, przemijaniu, przyrodzie, miłości. Załączamy również jej wiersz związany z naszym Ogrodem zatytułowany „Świerk”.

Dziękujemy Pani Sabino. Pani wiersze zmuszają do zadumy, melancholii, wzruszenia otaczającym nas pięknem, do popatrzenia przez swoje emocje wrażliwym okiem na innego człowieka.

Zarząd ROD

Kajetany dn. 1.09.2018 r. Sabina Łupczyńska Ni - Ja pisarz ni poeta jedna z was przeciętna kobieta jak umiałam tak napisałam.

DZIAŁKA

Mały skrawek ziemi kipiał torfem, błotem trawą soczystą nakryta dywanem zielonym umajona! kwiatem polnym, zraszamy źródłami wody. Kumkały tu żaby, boćki dostojnie kroczyły różne robaki pełzały świergotały ptaki ślepy kret uparcie rył. I przyszedł tu człowiek z przydomkiem działkowicz ludzkim zwyczajnym zakłada nowe porządki budujemy domki grodzimy płoty kopiemy ziemię – mieszamy sadzimy rośliny – kwiaty, drzewa ona się buntuje – nie poddaje czasem zasuszy, potem zaleje. Może trzeba zrozumieć że ją kaleczymy, należy zostawić w spokoju w tym magicznym miejscu w starym zwyczaju. Może szepnąć przeprosić ciepełka przekazać powiedzieć działeczko ziemio my naprawdę Cię kochamy. Tu nasze schadzki sąsiedzi mili – godziny spokoju wytężonym znoju. Brać starcza tu kroczy wnuki i dzieci. Wyparła już błota. Bociany – żaby. Zawiązała się przyjaźń dlatego ciągniemy tu z chaty. Fajnie pogadać wyżłopać piweczko czareczkę wychylić wznieść toasty coś zaśpiewać. Tu jesteśmy silni sprawni nie starzy. Nadzieja wiosna pcha do przodu lato rodzi plony szara jesień otula zagony wyprasza do domu. Przeczekać trza zimę odpocząć – zatęsknić na łono wieczór ponury mam – miło ze sobą. Październik nas żegna i odda kwietniowi. Masz nazwisko „Polska” a imię „Warszawa.” Jesteś krajanem Bratem – Siostrą więc mówmy sobie dzień dobry choć blisko się nie znamy będzie to symbol że jesteś gospodarzem działkowcem tego ogrodu. Będzie nam miło – wesoło Na ile „Bóg” pozwoli. Życzę miłych chwil w dniu „Działkowca”. Kajetany dn. 27.02.2005 r. Sabina Łupczyńska

ŚWIERK

Z rana o świcie, Otwieram oczy, patrzę. W mojej sypialni, duże okno w ścianie Opodal ogromne, rosną drzewa. Tworzą uroczy lasek. Jeszcze nie ubrane. Śpią, zimą skute szare mają magię korony. Obok mały placyk, tuż przed oknem, wyrósł potężny iglak świerkiem okraszony. Zgrabny – wysoki, rozłożone równo. Dźwiga puszyste gałązki. Igiełki ciemno zielone kłują jak pancerz jeża pachną jak perfumy. Piękny – a taki samotny zdany na kaprysy pogody. Czasem słońce praży – jak huta żelazo Śnieg nawali, okryje puszystą kołderką trudno stać, z takim ciężarem. Deszcz obmyje – napoi. Zazdrość wiatr dopadnie nagina – wywija –walczy, wciekła burzą gnany w amoku złamać nie dał rady. Cudowna ziemia, ulgę przynosi tam mam swoje tory zapuszczam korzenie bez znaków drogowych jestem wolny, choć ujarzmiony. Nie rozpaczaj, przyjacielu świerku ja mam życie podobne jestem sama w obcym domu Tyś pomnik przyrody ja służę pomocą. Las wskazał palec Boży trzeba być uległy. Kiedyś nas wtuli w siebie Matka ziemia – wyciszy – wygoi. Dziś trzeba z pokorą spełniać to i co los pozwolił raz smutki – raz radości. Ważne że jest nas dwoje ja w sypialni ty za oknem. Człowiek i drzewo w niewoli a tak potrzebni dla otoczenia za to Ci dziękuję Panie Boże że codziennie patrzymy i żyjemy obok siebie rodzaj ludzkości z naturą przyrody.

Archiwum ROD Skowronek.